• Wpisów:978
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:45 530 / 1865 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dlaczego tak trudno jest się zwyczajnie cieszyć?
Chyba chciałabym być przeciętnym człowiekiem, nieświadomym, zapatrzonym w system. W końcu "im mniej wiesz, tym lepiej śpisz."

Najgorsze jest to, że bezsenne noce nie przynoszą odpowiedzi. Sprawiają tylko jeszcze więcej kłopotów.
  • awatar rozpisana94: Coś w tym jest, że im mniej wiemy, tym lepiej śpimy. Jednak wolę, by ktoś był ze mną szczery, niż coś ukrywał. Dystans jest trudny, ale jakże nam potrzebny.
  • awatar Gość: ojej widocznie wisz dużo ale nie wisz co z tym zrobić, no to żeś jak ten przeciętny człowiek no nic hahahahaha a tyżeś myślała żeś jakoś wyjątkowa ha haaa haaaaahahahahahahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czas skończyć kolejny rok. Wydaję mi się, że czas nigdy nie zwalnia, wręcz coraz bardziej przyśpiesza.
Czasem mam wrażenie, że świat to jeden wielki kalejdoskop; wirujący, subiektywny, zmieniający się, ale nieważne jak go obrócisz abstrakcyjne figury tworzą mozaikowatą całość. I nigdy nie jest bardzo źle, ani bardzo dobrze. Po prostu jest. Tyle.
 

 


"Nie mam potrzeby się prężyć, ani szczerzyć
Chcę życie przeżyć jak należy, nie musisz wierzyć
Rzuciłem myśl, że "cokolwiek mi się należy"
Nie mam tysiąca żołnierzy, nie znam pacierzy
Przestałem ludzi własną miarą mierzyć
Jak Hölderlin siedzę w wieży, i chcę uwierzyć mocno Choć nie nadstawiam prawego, kiedy w lewy mnie uderzysz
Wieczorem wracam do macierzy (Odtąd) spotkasz mnie w oberży gdzie gawiedź rży, kiedy bredzę
Samotnie siedzę pode mną skała drży rodząc wiedzę Widzę alfę w omedze, koniec w początku
Widzę zmiany i proces, nienazwanych flow wątków
Nie wystarczy tylko pościć przy piątku dziś
Rozbijam biwak na mych strachów przylądku
Mix chaosu i zdrowego rozsądku, jak być w porządku
W tłumie łowców cudzych majątków."
 

 
Biegną. Biegną jak najdalej. Uciekają gdzie się da. Spłoszone niczym stado ptaków lub niespokojny rumak.
Galopują w stronę horyzontu. Machają skrzydłami z całych sił, aby odlecieć do dalekiej krainy.
Nie da się ich powstrzymać.
Bezlitośni uciekinierzy.
Niepowstrzymane w swym pędzie myśli.
 

 
Nie mam siły, aby poukładać nas obie, bo nie mam wystarczającej siły, żeby sama doprowadzić się do porządku.
 

 
Po prostu nikt nie pyta..
 

 
- Ładnie to tak?
~ Bardzo ładnie jest być pojebanym.
 

 
Czeka na mnie noc.
Znów położę się z zamkniętymi oczami i zamiast oddać się w objęcia ciepłego snu, będę leżeć skulona powtarzając mantrę.

"Nie bądź głupia. Nie angażuj się. Nie bądź głupia. Nie angażuj się."

I tak milion razy.
 

 
W moim mózgu zamiast twórczej entalpii pojawia się ciągle chaotyczna entropia.
 

 
To ten czas, aby na nowo znaleźć siebie. Stanąć wśród całego zabiegania i rozejrzeć się wokół. Zobaczyć kogo ma się obok, a kogo nie. Przestać obwiniać wszystkich i wszystko, a przede wszystkim SIEBIE.
Usiąść, głęboko oddychać i odpuścić z wydechami wszystkie myśli, plany. Być. Cieszyć się. Tu i teraz.
 

 
~ Wolę myśleć, że nie jestem dla nich kimś ważnym.
- Dlaczego tak zakładasz?
~ Bo zbyt bolesne byłoby założenie, że mogę być dla nich ważna, a mimo to pozostają tak ślepi, bierni, obcy.
 

 
Mam dwa stany:
albo nic się nie dzieje w moim życiu,
albo jest tego zdecydowanie za dużo.
 

 
Możesz to przeczytać od początku do końca.
Możesz wkraść się i studiować moje ściany.
Możesz pilnie mnie obserwować.
Możesz próbować ze mną rozmawiać.
Możesz.

Ale nigdy tego nie zrozumiesz.
I właśnie tego Ci życzę: nie chciej tego rozumieć, nie chciej tego poznać. Bo to jednokierunkowa droga.
 

 
Słyszysz?
Ten dźwięk...
Oto rozbija się ponownie człowiek.
 

 


Where does everybody going when they go?
 

 
"Ciągle widzę, że masz do niego jakiś sentyment. Przecież słyszę ten niecodzienny ton jaki przybierasz, kiedy schodzi na jego temat."

Tak, mam sentyment. SENTYMENT - nie szczeniackie zauroczenie, z tego zdecydowanie dawno wyrosłam.
Dlaczego mój ton jest taki łagodny, kiedy o nim opowiadam? Bo on jest przystanią, ostoją stoickiego spokoju. Chwilą oddechu. Jest kimś, kogo każdy z nas potrzebuje.
Jest bezpieczeństwem, mimo tego że trudno go rozgryźć. Oto kim jest.
Oto dlaczego chcę mieć go blisko.


Potrzebuję naładować się ciepłem i spokojem.
 

 
Chcesz wiedzieć w co wierzę?


Wierzę w moc muzyki.
 

 
"Bardziej się boję Ciebie uśmiechniętej, niż chodzącej bez uśmiechu."