• Wpisów:1003
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:11 dni temu
  • Licznik odwiedzin:46 755 / 1948 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chyba tęsknię za uczuciami.
 

 


1000.
 

 
Każdą godzinę tutaj mam ochotę przespać.
 

 
"Grzechów rzeka, wiem że przejdę
Ale nie chcę by ktokolwiek czekał
By ktokolwiek wierzył we mnie
Widział bestie by ktokolwiek był jak sensei
Bratnia dusza czy ktoś jeszcze
Ja sam będę musiał walczyć tutaj, aż się unicestwie"
 

 


'Take me, away from here
Everybody so fake
Everybody so fake, I swear'
 

 
Każda wewnętrzna cząstka mnie pragnie uciec, bo mam już dość. Czuję się całkowicie bezradna i zmęczona wszystkim, co tu się dzieje.
Wracam po to, żeby ona nie czuła się cały czas tak bardzo osamotniona, żeby choć trochę poczuła się zrozumiana. Chyba sama tego potrzebuję. Najgorsza jest wiedza, że żadne rozwiązanie nie jest wystarczająco dobre.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Pokazują mi inną perspektywę życia, całkiem obcą.
Mówią o nich, że są szaleni - oni mówią o nas tak samo.
 

 
Nadeszła jesień i wiatr niesie ze sobą głosy...
  • awatar Hachie: Dlatego jesień jest tak trudną porą roku...
  • awatar Tigram Ingrow: Głosy jak głosy, ale wspomnienia. Meh. Zepchnąć w otchłań umysłu i zapchać się czymkolwiek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nawet nie byłam świadoma jak bardzo tęskniłam...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dogłębnie zrozumiałam jedną z dawno znanych mi zasad: nie możesz uratować wszystkich - możesz ich kochać.
Kochać znaczy akceptować i być. Uczucie bycia kochanym to właśnie poczucie akceptacji i wsparcia. Miłość jest fundamentem ludzkiej egzystencji niczym laska, na której podpiera się starzec. Daje pewność, stabilność, akceptację ułomności, bezpieczeństwo, troskę, siłę. W tym znaczeniu słowa chcę być laską.
 

 


'Połóżmy się na dachu rozmawiajmy całą noc
O kometach i serialach, że uciekniemy stąd'
 

 
Dzisiejszej nocy miasto nie spało spokojnie. Czasem zdaję mi się, że to jest właśnie oznaka życia. Dynamika, ciągłe zmiany, brak pewności... To zapewnia brak stagnacji, ten chaos jest twórczy. Nawet stanie w miejscu jest jakimś ruchem. Paradoksalnie wszystko tu nabiera sensu dzięki braku wyraźnego sensu, może dzięki ciągłemu poszukiwaniu go.
 

 


Chyba w końcu chociaż połowicznie jest tam, gdzie powinnam być. Tam, dokąd zmierzałam.