• Wpisów:874
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 21:06
  • Licznik odwiedzin:41 697 / 1561 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Możesz to przeczytać od początku do końca.
Możesz wkraść się i studiować moje ściany.
Możesz pilnie mnie obserwować.
Możesz próbować ze mną rozmawiać.
Możesz.

Ale nigdy tego nie zrozumiesz.
I właśnie tego Ci życzę: nie chciej tego rozumieć, nie chciej tego poznać. Bo to jednokierunkowa droga.
 

 
Słyszysz?
Ten dźwięk...
Oto rozbija się ponownie człowiek.
 

 


Where does everybody going when they go?
 

 
"Ciągle widzę, że masz do niego jakiś sentyment. Przecież słyszę ten niecodzienny ton jaki przybierasz, kiedy schodzi na jego temat."

Tak, mam sentyment. SENTYMENT - nie szczeniackie zauroczenie, z tego zdecydowanie dawno wyrosłam.
Dlaczego mój ton jest taki łagodny, kiedy o nim opowiadam? Bo on jest przystanią, ostoją stoickiego spokoju. Chwilą oddechu. Jest kimś, kogo każdy z nas potrzebuje.
Jest bezpieczeństwem, mimo tego że trudno go rozgryźć. Oto kim jest.
Oto dlaczego chcę mieć go blisko.


Potrzebuję naładować się ciepłem i spokojem.
 

 
Chcesz wiedzieć w co wierzę?


Wierzę w moc muzyki.
 

 
"Bardziej się boję Ciebie uśmiechniętej, niż chodzącej bez uśmiechu."
 

 
Ciągle szukam motywacji, bo nie chcę już dłużej błądzić.
Cieszy mnie myśl zagranicznej "banicji".
 

 
Błagam, nie...
Nie zabieraj mi mojego jedynego, bezinteresownego szczęścia, płomyka radości...
Błagam Losie...
 

 
Nigdy chyba nie żyłam wiarą, nigdy też zbytnio nadzieją. Całkiem możliwe, że po prostu tego nie pamiętam, że zapomniałam o tym dobrym światełku w ciemnym tunelu.
 

 
Po czym poznać, że to jednostronna relacja? Kiedy w centrum nie znajdujecie się WY (Ty i on/ona) tylko wyłącznie druga strona. Kiedy na pytanie "co tam?", odpowiadacie "OK", a oni w to wierzą. Kiedy dajesz drobne znaki, że coś jest u Ciebie źle, ale oni nie chcą wiedzieć, więc nie drążą...


'I wanna dream'
 

 
Mój umysł jest tak ociążały po codziennej walce rankiem, aby jedynie wstać z łóżka, że spokojnie mogę zapomnieć o choćby próbie skupienia się na czymś ważnym: znajomych, nauce, domu, życiu.
I to się ciągnie od dawna. Najgorsze w tym jest to, że cokolwiek bym nie zmieniła w sobie czy też w otoczeniu, zawsze wracam do tego stanu.
Już sama nie wiem czy to jakiś mój nieświadomy wybór, czy też może moje prawdzwie miejsce we wszechświecie.
 

 


Pogubiłyśmy się w swoich rolach, co przyniosło nam jedynie rozczarowanie sobą nawzajem.
 

 


I'm never what I like
I'm double-sided...
While you're doing fine, there's some people and I
Who have a really tough time getting through this life...
Hello
I've been traveling the desert of my mind
And I haven't found a drop of life...
I am not as fine as I seem pardon
Me for yelling I'm telling you green gardens
are not what's growing in my psyche
it's a different me
a difficult to be, stop feasting lumber down trees
freeze frame
please let me paint a mental picture portrait
something you won't forget, it's all about my forehead
and now it is a door that holds back contents
that make Pandora's box's contents look non-violent...
Am I the only one I know
Waging my wars behind my face and above my throat
Shadows will scream that I'm alone...
Don't wanna call you in the nighttime
Don't wanna give you all my pieces
Don't wanna hand you all my trouble
Don't wanna give you all my demons
You'll have to watch me struggle
From several rooms away
But tonight I'll need you to stay.
 

 
Nie obiecuj czegoś, czego nie możesz spełnić. Przestań rzucać słowa na wiatr.
Nie cierpię tych dwóch słów: "do jutra".
Jakoś zawsze, gdy słyszę je na pożegnanie, a potem nadchodzi nowy dzień te spotkania, te rozmowy - nigdy nie mają miejsca w obiecanej przyszłości...
 

 


Trafne słowa...
 

 
To, co jest wokół mnie idealnie obrazuje mój środek.
Od dwóch tygodni mój wewnętrzny bałagan doskonale przenosi się na mieszkanie. Ostatni raz porządnie posprzątałam przed jego przyjściem, bo to był dobry pretekst. Ale... od dłuższego czasu nie chcę mi się chcieć. Pozostaje bierna w życiu. Najgorsze jest to, że wina za ten stan nie leży w nikim innym poza mną. Chciałabym móc zwalić to na coś, udawać, że ten smutek i nieszczęście ma jakąś przyczynę; że to przez tę pogodę, że źle mnie traktują, że wiecznie brakuje kasy, że ludzie zachowują się tak jak nie powinni, że zupa była za słona..., że to nie wypływa wprost z mojego serca.
Mam wszystko to, co powinno zapewnić człowiekowi szczęście, a mimo to nie czuję nic. Tylko pustka. Znowu.
 

 
Jak zacząć chcieć...?
 

 
Nie chcę walczyć...
 

 


"Rozpętaliśmy żywioły, nie uciszą ich skowytu
Te dwa słowa, które straciły swą moc
Bo zwątpiliśmy w nas, nie wiem jak to mogło stać się
Mówisz nie tłumacz się, w oczy prawdzie patrz
Kończy czas się, za chwile się zacznie nasz
Ostatni deszcz, wraz z upadkiem gwiazd
Mówili nie raz, nie wierz w romantyczne baśnie
Lecz my naprawdę czuliśmy, że mamy szansę
Życie jest twarde, teraz za każdy nasz dzień
Płać i płacz, płać i płacz, płać i płacz"
 

 

I’m never going to let you close to me
Even though you mean the most to me
'Cause every time I open up it hurts
So I’m never going to get too close to you
Even when I mean the most to you
In case you go and leave me in the dirt

...I'm way too good at goodbyes...
 

 
Moją wewnętrzną pustkę zaczęło wypełniać jedno określenie, które namnaża się w całej mojej rzeczywistości: "nie wiem".
A między nami co raz częściej przy "tak" i "nie" pojawia się "chyba".
Nie każ mi być pewną, bo już nie umiem w to brnąć, a co więcej... już nie chcę w to brnąć.
 

 


gdzie zniknęły te wszystkie róże...?
 

 


Spodobało mi się to niezależne życie...

"When my time comes around, lay me gently in the cold dark earth..."
 

 
Powinnam?
 

 

.może.
 

 
22 sierpnia - dzień Anioła Stróża
Nie mamy skrzydeł, by latać a mimo tego to nasz cel..
Wciąż chcemy zmienić coś, choć ponoć nie ma na to szans...
Nawet z betonu czasem róża wyrasta..
Dopóki jesteś tu ze mną to miejsce coś znaczy..
To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm
mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić
gdzieś, pomiędzy tkankami i słowami jest dusza
która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic..
Musimy przeżyć i wierzyć w to, że da się zmienić coś..
Myślę, że mimo wszystko w nas jest wybór..
Proszę pomyśl, że to jest tylko kwestia czasu..
Gdy już nie wiesz dokąd iść, słuchaj krwi, która krąży w Tobie..
Masz w sobie coś, co możesz pokazać tylko wybranym..
Co jest najważniejsze – nigdy nie wiesz
wciąż zbyt łatwo zgubić sens, a przede wszystkim siebie..
Stań mocno bosą stopą na płaszczu pełnym rosy
przy każdym wdechu pochłoń cząstkę ze źródła mocy
to, co pod Tobą da Ci wszystko, czego potrzebujesz
byś był bezpieczny, zdrowy swym ciałem i duchem..
Ktoś mnie od dawna prowadzi, nie znam twarzy, ani imienia,
wiem, że nade mną czuwa i patrzy, ciągle rzetelnie misje wypełnia.

.dziękuję, że jesteś.
 

 
Powinien był zrobić o wiele więcej...
Nie zrobił, bo jestem jedynie dodatkiem w jego życiu.
 

 
~ Czego właściwie chcesz? Jak Ty to sobie dalej wyobrażasz?!
- To, czego chcę jest nieważne...


- Jak Ty możesz jeździć autem bez niej?
- Ja nie wiem jak mogę żyć bez niej...
~...
 

 

tak
masz rację
nie mam pojęcia
nie mam zielonego pojęcia
nie mam zielonego pojęcia co się dzieje
  • awatar Gość: Za to ja mam doskonałe pojęcie o tym co się dzieje. NIGDY WIĘCEJ nie bede czytac o Twoich dupach i zachwytach nad ich zasranymi, zdradzieckimi ciałami, no way. Spadaj, śmierdzący pierdzielu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie powiem Ci, że będzie dobrze.
Nie powiem, że dam radę.
Nie powiem, że wszystko można naprawić.
Nie obiecam, że jutro będzie lepiej.
Nie wiem jak będzie...
ale obiecuję, że spróbuję.
Spróbuję.


'You can't walk away, don't die here
Don't die here
I came too far, I'm too great
But I'm too scared and I'm too afraid
To stare this world into its face
I'm almost home, I'm driving lost
My eyelids closed, light turns to grey
The cameras off, the show is over
You close the curtains and just escape'